Świadome i kategoryczne odrzucenie posiadania dzieci jeszcze przed ślubem.

Decyzja o posiadaniu dzieci jest jednym z tematów, które bardzo często pojawiają się przy analizie ważności małżeństwa kościelnego. W praktyce kancelarii można spotkać historie, w których jedno z małżonków dopiero po ślubie dowiaduje się, że druga osoba od początku nie planowała mieć dzieci, choć przed zawarciem małżeństwa deklarowała coś zupełnie innego. Pojawia się wtedy pytanie, czy świadome i kategoryczne wykluczenie potomstwa może stanowić podstawę do stwierdzenia nieważności małżeństwa kościelnego.

Prawo kanoniczne przyjmuje, że małżeństwo jest wspólnotą całego życia, z natury skierowaną między innymi ku zrodzeniu i wychowaniu potomstwa. Jednocześnie zgodnie z kan. 1101 § 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego, jeżeli jedna lub obie strony pozytywnym aktem woli wykluczają samo małżeństwo, jego istotny element albo istotną właściwość, zawierają małżeństwo nieważnie.

W kontekście potomstwa nie wystarczy jednak stwierdzenie, że małżonkowie po ślubie nie mieli dzieci. Brak potomstwa sam w sobie nie oznacza nieważności małżeństwa. Nie przesądza jej również fakt, że jedna ze stron odkładała decyzję o rodzicielstwie, miała obawy związane z posiadaniem dziecka albo uważała, że najpierw należy ustabilizować sytuację finansową czy zawodową.

Zasadnicze znaczenie ma wola istniejąca w chwili zawarcia małżeństwa. Inaczej należy oceniać osobę, która przed ślubem mówiła: „chciałbym mieć dzieci, ale jeszcze nie teraz”, a inaczej kogoś, kto wewnętrznie podjął stanowczą decyzję: „nigdy nie zgodzę się na dzieci, niezależnie od tego, czego chce mój współmałżonek”.

W procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa analiza nie może więc ograniczać się do pytania, czy małżonkowie doczekali się potomstwa. Istotne może być to, jak na temat dzieci rozmawiali jeszcze przed ślubem, jakie deklaracje składali rodzinie i znajomym, czy pomiędzy nimi dochodziło w związku z tym do konfliktów, a także czy jedno z nich świadomie ukrywało swoje rzeczywiste stanowisko.

Szczególne znaczenie może mieć sytuacja, w której jedna osoba wiedziała, że druga pragnie założyć rodzinę, ale celowo deklarowała gotowość do posiadania dzieci tylko po to, aby doprowadzić do zawarcia małżeństwa. Jeżeli po ślubie okazuje się, że decyzja o trwałej bezdzietności została podjęta już wcześniej, należy zbadać nie tylko kwestię wykluczenia potomstwa, lecz również całokształt okoliczności, w których została wyrażona zgoda małżeńska.

Warto jednocześnie pamiętać, że w prawie kanonicznym małżeństwo korzysta z domniemania ważności. Oznacza to, że nie wystarczy wskazać trudnej okoliczności z życia małżeńskiego. Konieczne jest wykazanie, że w chwili zawierania małżeństwa występowała konkretna przyczyna mogąca powodować jego nieważność. 

Dlatego odpowiedź na popularne pytanie „czy brak chęci posiadania dzieci jest podstawą do rozwodu kościelnego?” brzmi: może mieć znaczenie, ale wszystko zależy od charakteru i stanowczości decyzji istniejącej przed ślubem lub w chwili jego zawierania.

Określenie „rozwód kościelny” jest przy tym potoczne. W rzeczywistości sąd kościelny nie rozwiązuje ważnie zawartego małżeństwa, lecz bada, czy małżeństwo zostało ważnie zawarte od samego początku. Dlatego prawidłowym określeniem jest stwierdzenie nieważności małżeństwa.

Jeżeli przed ślubem jedno z małżonków kategorycznie wykluczało posiadanie dzieci albo po ślubie ujawniło, że taka decyzja została podjęta dużo wcześniej, warto przeanalizować całą historię relacji, a nie tylko sam fakt braku potomstwa.