
Czy muszę osobiście pojawić się w siedzibie sądu kościelnego?
Osoby mieszkające za granicą albo kilkaset kilometrów od sądu prowadzącego sprawę często obawiają się, że proces o “stwierdzenie nieważności małżeństwa” będzie wymagał wielokrotnych podróży do siedziby trybunału. Nie zawsze tak jest, ale sposób przeprowadzenia konkretnych czynności powinien zostać ustalony z sądem.
Zasadniczo przesłuchania odbywają się przed właściwym organem sądu. Prawo kanoniczne przewiduje jednak rozwiązania pozwalające uwzględniać sytuacje, w których osobiste stawiennictwo jest niemożliwe albo poważnie utrudnione.
W odniesieniu do świadków kan. 1558 stanowi, że co do zasady przesłuchuje się ich w siedzibie sądu, chyba że sędzia zdecyduje inaczej. Jeżeli przyjazd jest niemożliwy lub trudny z powodu odległości, choroby albo innej przeszkody, sędzia decyduje, gdzie dana osoba ma zostać przesłuchana. Reguły dotyczące przesłuchiwania świadków stosuje się odpowiednio także przy przesłuchaniu stron.
Prawo przewiduje również możliwość zebrania zeznania w inny prawnie dopuszczalny sposób w sytuacjach, gdy strona lub świadek nie może pojawić się przed sędzią.
W praktyce oznacza to przede wszystkim jedno: odległość sama w sobie nie musi uniemożliwiać prowadzenia procesu kanonicznego.
Nie oznacza natomiast, że strona może samodzielnie zadecydować: „nie przyjadę i wyślę odpowiedzi mailem”.
Sposób przeprowadzenia dowodu ustala sąd.
Możliwe rozwiązania zależą od konkretnej sprawy, miejsca zamieszkania strony, organizacji właściwego trybunału oraz decyzji sędziego. Czynności mogą być wykonywane z pomocą innego właściwego sądu kościelnego lub w inny sposób dopuszczony przez prawo.
Jest to szczególnie ważne dla Polaków mieszkających poza krajem. Sama przeprowadzka do Niemiec, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Stanów Zjednoczonych czy innego państwa nie oznacza, że nie można rozpocząć postępowania dotyczącego małżeństwa zawartego wcześniej w Polsce.
Co więcej, przy ustalaniu właściwości sądu prawo kanoniczne przewiduje kilka możliwości. Kompetentny może być między innymi sąd miejsca zawarcia małżeństwa, sąd miejsca zamieszkania lub quasi-zamieszkania jednej ze stron albo sąd miejsca, w którym ma zostać zgromadzona większość dowodów.
Dlatego zanim ktoś zrezygnuje z procesu ze względu na odległość, warto najpierw ustalić, który sąd jest właściwy i jak w tym konkretnym trybunale mogą zostać przeprowadzone czynności dowodowe.
Na pytanie „czy muszę osobiście pojawić się w sądzie kościelnym?” nie zawsze można więc odpowiedzieć jednym „tak” lub „nie”.
Można natomiast powiedzieć, że prawo kanoniczne przewiduje rozwiązania na sytuacje, w których przyjazd do siedziby sądu jest poważnie utrudniony.