Jak wygląda przesłuchanie w sądzie kościelnym w sprawie o nieważność małżeństwa?

Perspektywa przesłuchania jest jednym z elementów procesu o “stwierdzenie nieważności małżeństwa”, który budzi najwięcej obaw. Część osób wyobraża sobie salę sądową podobną do tej znanej z filmów: oboje byli małżonkowie siedzą naprzeciwko siebie, prawnicy zadają ostre pytania, a świadkowie są poddawani krzyżowemu przesłuchaniu.

Proces przed sądem kościelnym wygląda inaczej.

Strony co do zasady nie uczestniczą wzajemnie w swoim przesłuchaniu. W sprawach o nieważność małżeństwa Kodeks Prawa Kanonicznego wyraźnie stanowi, że strony nie mogą być obecne podczas przesłuchań stron, świadków i biegłych, podczas gdy określone osoby pełniące funkcje procesowe mają przewidziane prawem uprawnienia do uczestniczenia w tych czynnościach. 

Przesłuchanie ma służyć możliwie dokładnemu odtworzeniu historii małżeństwa.

Pytania mogą dotyczyć okresu dorastania i środowiska rodzinnego, sposobu poznania przyszłego współmałżonka, rozwoju związku, narzeczeństwa, decyzji o ślubie, wydarzeń bezpośrednio przed ceremonią oraz późniejszego życia małżeńskiego.

Nie oznacza to, że sąd ocenia rodziców stron albo szuka „winnego rozpadu małżeństwa”. Informacje dotyczące wcześniejszego funkcjonowania mogą pomagać zrozumieć stan stron w chwili zawierania małżeństwa.

Osoba przesłuchiwana ma obowiązek mówić prawdę. Kodeks przewiduje, że osoba prawidłowo pytana powinna odpowiadać i mówić całą prawdę, a w sprawach dotyczących dobra publicznego sędzia co do zasady odbiera również przysięgę dotyczącą prawdziwości zeznań. 

W przypadku świadków sędzia lub osoba prowadząca przesłuchanie ustala między innymi relację świadka ze stronami, źródło jego wiedzy oraz czas, kiedy dowiedział się o opisywanych okolicznościach. Ma to istotne znaczenie przy późniejszej ocenie dowodu. 

Przesłuchanie nie jest testem pamięci.

Jeżeli małżeństwo zostało zawarte dwadzieścia lat wcześniej, nikt rozsądnie nie oczekuje pamiętania dokładnej daty każdej rozmowy. Ważniejsza jest szczerość. Jeżeli czegoś nie pamiętasz, lepszą odpowiedzią jest „nie pamiętam” niż próba odtworzenia zdarzenia w sposób, którego nie jesteś pewien.

Zeznania są protokołowane. Po zakończeniu przesłuchania osoba zeznająca ma możliwość zapoznania się z zapisanym zeznaniem i – zgodnie z prawem – dodania, usunięcia, poprawienia lub zmiany jego treści przed podpisaniem. 

Warto też pamiętać, że przesłuchanie w sądzie kościelnym nie polega na znalezieniu „właściwych odpowiedzi”. Nie istnieje zestaw zdań gwarantujących stwierdzenie nieważności małżeństwa.

Znacznie ważniejsza jest spójna, prawdziwa i konkretna relacja dotycząca tego, co rzeczywiście wydarzyło się przed ślubem i w czasie małżeństwa.

Dobre przygotowanie do przesłuchania polega więc przede wszystkim na uporządkowaniu własnej historii, a nie na nauczeniu się gotowych odpowiedzi.