
Jak przygotować świadka do przesłuchania w sądzie kościelnym?
Świadkowie mogą mieć duże znaczenie w procesie o “stwierdzenie nieważności małżeństwa”, szczególnie wtedy, gdy posiadają wiedzę dotyczącą relacji stron przed ślubem albo wydarzeń bezpośrednio związanych z zawarciem małżeństwa. Przygotowanie świadka nie powinno jednak oznaczać uczenia go odpowiedzi ani uzgadniania wersji wydarzeń.
Wręcz przeciwnie.
Najbardziej wartościowy świadek to nie osoba, która „staje po naszej stronie”, lecz taka, która potrafi powiedzieć sądowi, co rzeczywiście widziała, słyszała i wiedziała w określonym czasie.
Prawo kanoniczne przy ocenie zeznań świadka nakazuje zwracać uwagę między innymi na to, czy jego wiedza pochodzi z osobistego doświadczenia – z tego, co sam widział lub słyszał – czy tylko z opinii, plotek albo informacji przekazanych przez inne osoby. Oceniana jest również spójność i wiarygodność zeznania oraz jego zgodność z pozostałymi dowodami.
Dlatego zupełnie inaczej brzmi:
„Maja powiedziała mi po rozwodzie, że przed ślubem on dużo pił”
niż:
„Pół roku przed ślubem kilka razy odbierałem go z imprez w stanie silnego upojenia, a dwa tygodnie przed ślubem sam powiedział mi, że nie kontroluje picia”.
W drugim przypadku świadek opisuje własne doświadczenie.
Dobre przygotowanie powinno polegać przede wszystkim na wyjaśnieniu świadkowi, czego dotyczy postępowanie, jak wygląda technicznie przesłuchanie i dlaczego ważna jest szczerość.
Nie należy natomiast przekazywać mu gotowego zestawu odpowiedzi.
Kodeks Prawa Kanonicznego przewiduje nawet, że pytania zasadniczo nie powinny być wcześniej komunikowane świadkom. Wyjątkowo sędzia może uprzedzić o pewnych kwestiach, jeżeli dotyczą wydarzeń tak odległych, że wcześniejsze przypomnienie jest potrzebne i nie rodzi zagrożenia dla prawidłowości dowodu. Świadek co do zasady składa zeznania ustnie.
Można natomiast poprosić świadka, aby przed przesłuchaniem spokojnie przypomniał sobie okres znajomości stron. Kiedy poznał przyszłych małżonków? Jak często się z nimi spotykał? Co wiedział jeszcze przed ślubem? Czy był świadkiem konfliktów, rozmów dotyczących małżeństwa, dzieci, wierności, używek albo decyzji o ślubie?
Nie chodzi o stworzenie „idealnej chronologii”, ale o odtworzenie źródła własnej wiedzy.
Warto również powiedzieć świadkowi, że „nie wiem” i „nie pamiętam” są prawidłowymi odpowiedziami.
Świadek nie powinien próbować wypełniać luk ani domyślać się, co „powinno” wydarzyć się w danym momencie.
Sąd kościelny nie oczekuje również, że świadek będzie oceniał ważność małżeństwa. Zdanie „uważam, że to małżeństwo od początku było nieważne” samo w sobie ma niewielką wartość. Ocenę prawną przeprowadza sąd.
Znacznie ważniejsze jest:
„Miesiąc przed ślubem powiedziała mi, że nie chce wychodzić za mąż, ale boi się reakcji rodziców”.
To fakt, który może zostać oceniony w kontekście całej sprawy.
Dlatego przygotowanie świadka do procesu kościelnego powinno przygotować go do sytuacji procesowej, a nie do konkretnej treści zeznań.
Im mniej wyreżyserowane zeznanie, a więcej rzeczywistej, osobistej wiedzy, tym lepiej odpowiada ono celowi postępowania dowodowego.