
Zachowania agresywne wykluczające budowanie wspólnoty małżeńskiej.
Agresywne zachowania jednego z małżonków mogą doprowadzić do całkowitego rozpadu życia rodzinnego. W takich sytuacjach naturalnie pojawia się pytanie, czy przemoc psychiczna lub fizyczna może być podstawą stwierdzenia nieważności małżeństwa kościelnego.
Samo występowanie agresji po ślubie nie oznacza jednak automatycznie, że małżeństwo od początku było nieważne. Sąd kościelny nie rozstrzyga, czy małżeństwo okazało się dobre lub złe, ale bada, czy w chwili jego zawierania istniała konkretna przeszkoda, wada zgody albo niezdolność powodująca nieważność.
Dlatego ogromne znaczenie ma odpowiedź na pytanie, jak dana osoba funkcjonowała przed ślubem.
Często dopiero po rozpadzie związku małżonek zaczyna inaczej interpretować wcześniejsze wydarzenia. Zachowania, które w okresie narzeczeństwa były tłumaczone temperamentem, zazdrością, stresem czy silnym charakterem, po latach mogą być postrzegane jako element znacznie poważniejszego problemu.
Groźby, niekontrolowane wybuchy złości, niszczenie przedmiotów, przemoc fizyczna, skrajna zazdrość, ciągła kontrola partnera czy izolowanie go od bliskich mogą być okolicznościami istotnymi dla oceny całej historii. Nie tworzą jednak automatycznej „listy przesłanek rozwodu kościelnego”.
W określonych przypadkach zachowania tego rodzaju mogą prowadzić do analizy zdolności osoby do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich albo jakości jej rozeznania w chwili zawierania małżeństwa. Kan. 1095 wskazuje między innymi na poważny brak rozeznania oceniającego oraz na niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej.
Kluczowe jest jednak słowo niezdolność. Prawo kanoniczne nie utożsamia każdej niedojrzałości, egoizmu, impulsywności czy trudnego charakteru z niezdolnością do zawarcia małżeństwa.
Z punktu widzenia procesu ważna może być natomiast powtarzalność określonych zachowań, ich intensywność, moment pojawienia się oraz sposób, w jaki wpływały na zdolność danej osoby do tworzenia wspólnoty życia.
Szczególnej uwagi wymaga popularne zdanie: „przed ślubem był zupełnie innym człowiekiem”. Czasami rzeczywiście poważny problem ujawnia się dopiero później. Czasami jednak podczas dokładnego odtwarzania historii okazuje się, że wcześniej także pojawiały się zachowania agresywne, lecz były usprawiedliwiane, minimalizowane lub następowały po nich przeprosiny i obietnice zmiany.
Właśnie dlatego w analizie sprawy ważniejsze od ogólnej oceny „był agresywny” mogą być konkretne sytuacje: kiedy doszło do pierwszego poważnego wybuchu, jak często się powtarzał, jak osoba zachowywała się wobec rodziny, czy dochodziło do przemocy już przed ślubem i kto mógł mieć wiedzę o tych zdarzeniach.
Jeżeli agresja istniała przed ślubem i jednocześnie wywoływała u drugiej strony poważny lęk związany z możliwością rezygnacji z małżeństwa, konieczne może być również rozważenie innych podstaw prawnych, w tym przymusu lub ciężkiej bojaźni z kan. 1103.
Nie można więc powiedzieć, że przemoc oznacza automatycznie nieważność małżeństwa. Można natomiast powiedzieć, że w określonych okolicznościach może być bardzo ważnym elementem prowadzącym do analizy przyczyn istniejących już w momencie ślubu.