
Zawarcie związku pod wpływem presji, groźby lub uzasadnionego lęku przed otoczeniem.
Nie każda osoba stojąca przed ołtarzem podejmuje decyzję o małżeństwie w takich samych okolicznościach. Zdarza się, że bezpośrednio przed ślubem pojawiają się wątpliwości, konflikty rodzinne, nieplanowana ciąża, presja otoczenia, groźby partnera albo przekonanie, że odwołanie ceremonii wywoła konsekwencje, z którymi dana osoba nie będzie potrafiła sobie poradzić. W takich przypadkach może pojawić się pytanie, czy ślub zawarty pod presją może być podstawą do stwierdzenia nieważności małżeństwa.
Nie każda presja powoduje nieważność małżeństwa. Prawo kanoniczne wymaga czegoś więcej niż zwykłego stresu, namawiania ze strony rodziny czy obawy przed kompromitacją związaną z odwołaniem wesela.
Kan. 1103 Kodeksu Prawa Kanonicznego stanowi, że nieważne jest małżeństwo zawarte pod wpływem przemocy lub ciężkiej bojaźni pochodzącej z zewnątrz, nawet wywołanej nieumyślnie, jeżeli osoba, aby się od niej uwolnić, zostaje zmuszona do wyboru małżeństwa.
Kluczowe znaczenie ma więc rzeczywista swoboda decyzji o zawarciu małżeństwa. Samo zdanie „rodzice bardzo chcieli, żebyśmy wzięli ślub” nie oznacza jeszcze nieważności. Zupełnie inaczej może natomiast wyglądać historia osoby, która wiedziała, że nie chce zawierać małżeństwa, ale była przekonana, że odmowa spowoduje wyrzucenie z domu, zerwanie kontaktów z rodziną, poważne konsekwencje finansowe albo inną sytuację wywołującą ciężki lęk.
Wiele pytań dotyczy również ciąży przed ślubem. Sama ciąża nie powoduje nieważności małżeństwa. Może jednak stanowić element szerszego kontekstu. Istotna różnica występuje między sytuacją, w której para wspólnie podejmuje decyzję: „spodziewamy się dziecka i chcemy się pobrać”, a sytuacją, w której jedna ze stron mówi: „nie chciałem tego ślubu, ale wszyscy przekonywali mnie, że z powodu ciąży nie mam żadnego wyboru”.
W procesie kościelnym nie bada się zatem samego faktu występowania presji. Analizuje się jej źródło, intensywność, sposób oddziaływania na konkretną osobę oraz to, w jaki sposób wpływała na podjęcie decyzji o ślubie. Znaczenie mogą mieć zachowania i wypowiedzi osoby bezpośrednio przed zawarciem małżeństwa, próby odwołania ceremonii, rozmowy z rodziną czy znajomymi oraz reakcje na możliwość rezygnacji ze ślubu.
Innym przykładem jest presja wywierana przez przyszłego współmałżonka. Groźby, szantaż emocjonalny czy realna obawa przed agresją mogą tworzyć zupełnie inny stan faktyczny niż zwykłe przekonywanie do małżeństwa. Nie oznacza to jeszcze automatycznie pozytywnego wyroku sądu kościelnego. Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny.
Warto również oddzielić wątpliwości przed ślubem od ciężkiej bojaźni w rozumieniu prawa kanonicznego. Można bardzo bać się samego małżeństwa, mieć wątpliwości dotyczące partnera albo stresować się zmianą życia i mimo to podjąć decyzję w sposób wolny. Z punktu widzenia kan. 1103 szczególnie istotne jest to, czy lęk pochodził z zewnątrz i czy właśnie małżeństwo zostało wybrane jako sposób uwolnienia się od sytuacji wywołującej ten lęk.
Osoba zastanawiająca się nad tzw. rozwodem kościelnym z powodu przymusu do ślubu powinna więc przede wszystkim spróbować odtworzyć sytuację istniejącą przed ceremonią. Co stałoby się, gdyby odmówiła? Czego konkretnie się bała? Czy mówiła o tym innym? Czy chciała wycofać się z małżeństwa? Te okoliczności pozwalają ocenić, czy mamy do czynienia jedynie z trudnym okresem przedślubnym, czy z problemem dotyczącym samej wolności zgody małżeńskiej.