
Pobraliśmy się po kilku miesiącach. Czy szybki ślub może oznaczać nieważność małżeństwa?
Małżeństwa zawierane po kilku miesiącach znajomości nie należą do rzadkości. Czasami decyzja jest świadoma i poprzedzona bardzo intensywnym okresem poznawania się. Innym razem dopiero po ślubie okazuje się, że małżonkowie w rzeczywistości niemal się nie znali. Wówczas pojawia się pytanie, czy krótka znajomość przed ślubem może stanowić podstawę stwierdzenia nieważności małżeństwa kościelnego?
Sam fakt, że para pobrała się po trzech, sześciu czy dziewięciu miesiącach, nie powoduje nieważności małżeństwa. Kodeks Prawa Kanonicznego nie określa minimalnego czasu, przez jaki przyszli małżonkowie muszą znać się przed ślubem. Małżeństwo korzysta ponadto z domniemania ważności, a w razie wątpliwości jego ważność należy utrzymywać, dopóki nie zostanie udowodnione coś przeciwnego.
Krótka znajomość może jednak mieć znaczenie jako element szerszego stanu faktycznego.
Jeżeli strony zdecydowały się na ślub bardzo szybko, warto ustalić, dlaczego tak się stało. Czy była to wspólna i przemyślana decyzja? Czy pojawiła się ciąża? Czy istniała presja rodziny? Czy jedno z narzeczonych bardzo szybko nalegało na zawarcie małżeństwa? Czy druga osoba miała możliwość poznania jego rzeczywistego sposobu funkcjonowania?
To szczególnie istotne wtedy, gdy już krótko po ślubie ujawniły się problemy, których wcześniej druga osoba nie znała.
Może chodzić o uzależnienie, poważne zadłużenie, problemy psychiczne, agresję, równoległe relacje, niechęć do posiadania dzieci czy całkowicie odmienną wizję małżeństwa. Wówczas sam krótki okres znajomości nadal nie jest podstawą nieważności, ale może tłumaczyć, dlaczego określone okoliczności nie zostały rozpoznane wcześniej.
Prawo kanoniczne koncentruje się przede wszystkim na zgodzie małżeńskiej. Zgodnie z kan. 1057 to zgoda stron tworzy małżeństwo, natomiast kan. 1095 wskazuje między innymi na poważny brak rozeznania oceniającego dotyczącego istotnych praw i obowiązków małżeńskich.
Dlatego w sprawie dotyczącej bardzo szybkiego ślubu można analizować między innymi sposób podejmowania decyzji przez strony. Nie chodzi jednak o prosty wniosek, że „decyzja była szybka, więc była niedojrzała”. Szybkość i brak rozeznania to dwie różne kwestie.
Jedna osoba może po trzech miesiącach podjąć świadomą decyzję dotyczącą małżeństwa. Inna po kilku latach związku może nie posiadać odpowiedniego rozeznania w chwili ślubu. Sam kalendarz nie rozstrzyga sprawy.
Istotne może być natomiast to, czy związek rozwijał się w sposób niezwykle intensywny, czy strony miały możliwość zobaczenia siebie w codziennych sytuacjach, czy prowadziły rozmowy o dzieciach, finansach, wierności, religii i wspólnym życiu, a także jak reagowały na pierwsze konflikty.
Szczególnego znaczenia nabierają przypadki, w których jedna ze stron świadomie wykorzystuje krótki czas znajomości do ukrycia istotnej części swojej sytuacji. Kan. 1098 przewiduje możliwość nieważności małżeństwa w razie podstępu podjętego w celu uzyskania zgody, dotyczącego cechy drugiej strony mogącej ze swej natury poważnie zakłócić wspólnotę życia małżeńskiego.
Dlatego pytanie „czy ślub po kilku miesiącach jest podstawą rozwodu kościelnego?” należy sformułować inaczej.
Nie chodzi o to, ile miesięcy trwała znajomość.
Chodzi o to, co wydarzyło się w tym czasie, jaka była wiedza stron o sobie nawzajem i w jaki sposób została podjęta decyzja o zawarciu małżeństwa.
Właśnie te okoliczności mogą mieć rzeczywiste znaczenie w postępowaniu przed sądem kościelnym.